MARTIN LECHOWICZ KALEKA SPOŁECZNY LYRICS

 
G C
Zarabiam 4 tysiące
G D
Z tego mi biorą połowę
G C
Dzięki której samotna matka
G D G
Dostaje becikowe

Też chciałbym być na jej miejscu
Wydawać nie swoje pieniądze
To piękne, gdy można legalnie okradać
Za to, że zaszło się w ciąże

G0 C0
Nie jestem Murzynem, pedałem, kretynem,
G0 D
studentem, ciężarną kobietą
G0 C0
Za stary, za młody, za silny, za zdrowy,
G0 D G
Ja jestem społecznym kaleką

C G D GD
A tak bardzo się starałem
C G D G
Żebym chociaż był pedałem

C G D GD
Jestem nie z własnej winy
C G D G
na dnie społecznej drabiny


Płacę też na bezrobotych
Funduję im życie darmowe
Opłacam im szpital, kablówkę, żytniówkę
I wino owocowe

Chciałbym móc nie pracować
I raczyć się tanim winem
Dostając pieniądze za to że jestem
Leniwym sukinsynem



Nie jestem nieudacznikiem
Nie jestem nawet pedałem
Nie jestem z Kielc i nie mam AIDS
Rzeżączki też nie miałem

Jeżeli nic się nie zmieni
Następne pokolenia
Będą dostawać zasiłki i ulgi
Za sam fakt istnienia


G0 C0
Nie jestem Murzynem, pedałem, kretynem,
G0 D
studentem, ciężarną kobietą
G0 C0
Za stary, za młody, za silny, za zdrowy,
G0 D G
Ja jestem społecznym kaleką


C G D GD
A tak bardzo się starałem
C G D G
Żebym chociaż był pedałem

C G D GD
Jestem nie z własnej winy
C G D G
na dnie społecznej drabiny