BRACIA CUGOWSCY JASKÓ³KA LYRICS

 
Jaskólka czarny sztylet, wydarty z piersi wiatru
Nagla smutku kotwica, z niewidzialnego jachtu
Katedra ja zlowila w sklepienia siec wysoka
Jak smierc kamienna bryla
Jak wyrok na prostokat.
Jaskólka blyskawica w kosciele obumarlym
Tnie jak czrne nozyce lek który ja ogarnia

Jaskólka siostra burzy, szalona fruwajaca
Ponad glowami ludzi w których sie troska blaka
Jaskólka znak podniebny jak symbol nieuchwytna
Zwabiona w chlód katedry przestroga i modlitwa

Nie przetnie bialej ciszy pod chmura olowiana
Lotu swego nie znizy nad laki zlota plama
Przeraza mnie ta chwila która jej wolnosc skradla
Jaskólka czarny brylant wrzucony tu przez diabla

Na wieczne wirowanie na bezszelestna meke
Na gniazda nie zaznanie na przeklinanie piekna